Cztery lata po udanym debiucie brytyjskiego zespołu
Turbowolf został wydany album "Two Hands". Nowy materiał składa się z
11 kawałków. Jak muzycy poradzili sobie z syndromem drugiej płyty?
![]() |
Turbowolf - Two Hands |
Początek wypada bardzo ostro - "Invisible Hand"
nie daje chwili wytchnienia, ale już "Rabbits Foot" jest mniej
stonerowy, a bardziej wyspiarski. Dzięki trzeciemu numerowi wpadam w zachwyt -
"Solid Ground" ze swoim plemiennymi chórkami dziecięcym* od razu mnie
oczarował. "American Mirrors" sprytnie łączy punk rocka z progresywnym
graniem. Jeszcze odważniej jest w "Nine Lives", który jest brytyjski
do szpiku kości (echa tamtejszej sceny rockowej?). Mógłby się znaleźć w
repertuarze np. Franz Ferdinand.
W połowie płyty orientujemy się, że Turbowolf zostawiają
brzmienia z debiutu na rzecz czegoś bardziej mainstreamowego. Do "Good
Hand" i "Mk Ultra" nie będę zbyt często wracał."Twelve
Houses" daje nadzieję, że nie wszystko stracone, jest mocniej i całkiem
melodyjnie. Andy Gosh wyciska ze swojej gitary ile się da. Dzieje się. Ducha
utraconego w połowie albumu pozwala odzyskać ciężki "Rich Gift". Za
takie numery cenię Turbowolf. Mocny zapamiętywalny stonerowy riff, genialna
melodia i to złamanie kompozycji w połowie przez perkusyjne przejście. O,
proszę! Solówka w stylu Josha Homme`a i ten psychodeliczny finał. Da się?!
Ostatni na płycie "Pale Horse" godnie wieńczy dzieło.
No cóż, drugie dzieło Turbowolf trudniej ocenić niż solidny
debiut. Kilka bardzo dobrych utworów na "Two Hands" i przeciętny
środek - to chyba najlepszy opis. Jest progres stylistyczny, ale także trochę
nierównych momentów. Pewnie za parę lat przekonamy się jak płyta zniosła próbę
czasu. Na razie daję plusa na zachętę i na pewno sięgnę po wydawnictwo numer
trzy.
*Takie moje pierwsze skojarzenie.
Lista utworów:
1.
Invisible Hand
2. Rabbits
Foot
3. Solid
Gold
4. American
Mirrors
5. Toy
Memaha
6. Nine
Lives
7. Good
Hand
8. KM Ultra
9. Twelve
Houses
10. Rich
Gift
11. Pale
Horse
Środek śsie :P
OdpowiedzUsuń