niedziela, 3 kwietnia 2016

Luxtorpeda - Mywaswynas (2016) - recenzja płyty

Wiecie czego się boję? Jak zespół wydaje mnóstwo płyt w krótkim czasie, to zawsze zachodzi spora szansa na "zmęczenie materiału". Luxtorpeda w okresie od 2011 do 2016 wydała 4 płyty. Czy dopadł ich efekt wyczerpania formuły? 

Luxtorpeda - Mywaswynas
Okładka płyty

Mocny, dynamiczny początek płyty "Pozdrawiamy!" i już możemy się domyślać, że nie będzie źle. Świetny refren i mamy kolejny szlagier zespołu. Następny kawałek odcina nam dostęp do internetu. "Zerwali sieć" jest niczym lewy sierpowy w twarzy no-lifera*. Luxtorpeda ma patent na hymny. Wystarczy posłuchać utworu "Jak Husaria", który dodaje skrzydeł i podrywa do boju. Niespodzianką jest skandowane "Mywaswynas", Hans sprawnie dyryguje chórkiem (na pewno sprawdzi się na koncertach). Jeszcze większe zdziwienie ogarnęło mnie, gdy pierwszy raz usłyszałem "Siódma". Początkowo pomyślałem - kalifornijski punk rock. Sic! Tak Luxtorpeda jeszcze nie grała. "Mazanic" jest brudny, stonerowy i ten refren (nie sposób opisać ten sposób wokalnej ironicznej zgrywy**). Pozostałe numery także robią wrażenie. Jest świetnie!

Pełen luz, energia, radość tworzenia, świeżość (lubię to pisać w recenzjach). Czwarta Luxtorpeda "Mywaswynas" to jedna z najlepszych płyt 2016 roku. Mówię to z premedytacją (mamy kwiecień). Jestem mile zaskoczenia, lubię się miło rozczarowań. Ostatnio kupiłem album numer trzy, teraz muszę zamówić najnowsze dzieło. Wiem czego się spodziewać - porządnego dwupłytowego wydania z ciekawą wkładką. Kupię, bo warto.

Krzywa wzrostu.
Debiutancki album Luxtorpedy (wydany 9 maja 2011 "Luxtorpeda") nie wzbudził mojego zainteresowania. Z perspektywy czasu zmieniłem zdanie, ale wtedy nie byłem szczególnie zachwycony. Jak już przetrawiłem pojawiło się dzieło numer dwa. "Robaki" oczarowały mnie głównie za sprawą teledysków "Wilki dwa" oraz "Hymn". I nie było już odwrotu. Kolejna płyta Luxtorpedy została uznana przeze za jedną z najlepszych polskich produkcji wydanych w 2014. Album "A morał tej historii mógłby być taki, mimo że cukrowe, to jednak buraki" okazał się petardą. Wydawnictwo "Mywaswynas" to kolejny punkt na krzywej wzrostu/rozwoju zespołu. Żadnego spoczęcia na laurach. Brawo!

* Taki człek, co siedzi z nosem przyklejonym do monitora. Prawie ty, prawie ja.
** Refren przywodzi mi na myśl Green Jelly - 3 little pigs

2 komentarze:

  1. No płyta git 😊 podoba mi się bardzo 😁 aż chyba przypomnę sobie resztę albumów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dzień dzisiejszy jak dla mnie najlepszy album Lux'ów 😁

      Usuń